17 sierpnia w poniedziałek nad regionem przeszły gwałtowne burze, którym towarzyszyły intensywne opady deszczu, silny wiatr i miejscami obfite gradobicie. Wydane zostały ostrzeżenia meteorologiczne IMGW drugiego stopnia, a mieszkańcy otrzymali alerty z systemu RCB. Lokalne służby ratunkowe i strażacy przystąpili do usuwania skutków zdarzeń.
Gdzie grad był największy?
Grad spadł punktowo w wielu miastach. Obserwowano go m.in. w Czeladzi, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Gliwicach, Siemianowicach Śląskich i w Chorzowie. Polscy Łowcy Burz zgłosili miejscami bryły lodu o średnicy sięgającej 6 cm, czyli wielkości kurzego jaja. W innych punktach regionu kule gradu miały około 3–4 cm średnicy i szybko tworzyły białe pokrywy na ulicach i trawnikach.
Ile interwencji przeprowadziła straż?
Komenda Wojewódzka PSP w Katowicach zarejestrowała 288 zdarzeń związanych z burzami. Najwięcej akcji prowadzono w Gliwicach (35), w powiecie cieszyńskim (31) oraz w Tychach (25). Rzeczniczka KW PSP bryg. Aneta Gołębiowska poinformowała, że ponad 200 zgłoszeń dotyczyło skutków silnego wiatru. Wśród zarejestrowanych szkód było 22 przypadków uszkodzenia dachów budynków mieszkalnych.
Jakie utrudnienia i szkody wystąpiły?
Burze pozostawiły po sobie uszkodzone samochody z wgnieceniami i wybitymi szybami. Na niektórych obszarach zdjęcia w mediach społecznościowych pokazywały martwe ptaki po silnym gradobiciu. Lokalne przerwy w dostawach energii dotknęły odbiorców — bez prądu pozostawało 1459 gospodarstw. Mimo intensywnych zjawisk lotnisko Katowice funkcjonowało bez zakłóceń, natomiast Koleje Śląskie zgłosiły przeszkodę na torach na odcinku Czechowice-Dziedzice – Pszczyna, co spowodowało opóźnienia pociągów.
IMGW prognozował miejscami opady rzędu od 20 do 35 mm oraz porywy wiatru sięgające około 90 km/h. W skali regionu najsilniejsze szkody stwierdzono w gminach położonych na trasie frontu burzowego, gdzie trwa szacowanie strat.