W piątkowe popołudnie w jednym z bloków przy alei Piłsudskiego w Tychach wybuchł pożar w mieszkaniu zlokalizowanym na ósmym piętrze 11-kondygnacyjnego budynku. Na miejscu działały zastępy straży pożarnej oraz policja. Strażacy szybko opanowali ogień, a nikt nie odniósł obrażeń mimo silnego zadymienia lokalu.
Co ustalono na miejscu zdarzenia?
Funkcjonariusze prowadzący czynności wskazali na podejrzanego, którym okazał się mieszkaniec zajmowanego lokalu. Zatrzymany mężczyzna trafił w ręce policji jeszcze w toku działań. Zabezpieczono materiał dowodowy, który posłużył do przedstawienia zarzutów.
Jakie zarzuty postawiono podejrzanemu?
Przedstawiono mu łącznie 8 zarzutów. Siedem z nich dotyczy kierowania gróźb pozbawienia życia i zdrowia wobec pięciu osób mieszkających w tym samym budynku. Ostatni zarzut wiąże się ze sprowadzeniem zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez wzniecenie ognia. Za takie przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Jak zareagowały organy ścigania i sąd?
Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tychach. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Tychach zastosował wobec zatrzymanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Śledczy kontynuują działania mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
Gdzie zgłasza się groźby i podejrzane zachowania?
Do zgłaszania takich incydentów przeznaczony jest numer alarmowy 112 oraz najbliższa jednostka Policji. Zgromadzony przez funkcjonariuszy materiał dowodowy decyduje o kwalifikacji prawnej czynów i dalszych decyzjach prokuratury.