W dniu 28 sierpnia na SOR-ze szpitala na Parkitce doszło do ataku 20-letniego pacjenta na personel medyczny. Poszkodowani to pielęgniarka, pielęgniarz oraz dwóch ratowników medycznych. Jeden z zaatakowanych wymagał hospitalizacji. Sprawca został zatrzymany i przebywa pod nadzorem funkcjonariuszy w placówce.
Co dokładnie się wydarzyło?
Zgłoszenie o agresywnym pacjencie trafiło do policji w piątkowy poranek około godziny 8:30. Według policji mężczyzna, który był hospitalizowany w jednym z oddziałów, zaatakował cztery osoby pełniące obowiązki służbowe na SOR-ze. W trakcie napaści napastnik groził jednemu z ratowników pozbawieniem życia. Funkcjonariusze zatrzymali agresora na miejscu i zapewnili mu dozór aż do czasu zabezpieczenia sytuacji.
Jakie kroki podjęły organy ścigania?
Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej personelu medycznego oraz kierowania gróźb karalnych. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, Tomasz Ozimek, poinformował o postawieniu zarzutów. Z uwagi na stan zdrowia podejrzanego nie przeprowadzono jeszcze jego przesłuchania. Na wniosek prokuratora sąd zastosował tymczasowy areszt na okres jednego miesiąca.
Jak zareagował szpital?
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny wydał oświadczenie, w którym potępił przemoc wobec pracowników. Placówka przypomniała, że ratownicy medyczni i pielęgniarki korzystają z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Szpital poinformował także, że zawiadomił policję, prokuraturę oraz Państwową Inspekcję Pracy.
Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres jednego miesiąca.