W Częstochowie, 11 września 2026 roku, Raków Częstochowa wygrał z Motorem Lublin 2:1 w spotkaniu PKO BP Ekstraklasy. Mecz odbył się przy intensywnych opadach deszczu i zgromadził na stadionie 4759 widzów. Dla Rakowa był to pierwszy komplet punktów w trwającym sezonie, a dla Tomasza Kaczmarka pierwszy występ w roli szkoleniowca pierwszej drużyny.
Przebieg spotkania
Mecz od początku toczył się w trudnych warunkach atmosferycznych, co wpływało na tempo gry i liczbę strat. Jako pierwsi prowadzili goście — w 34. minucie po strzale z dystansu piłkę w siatce umieścił Lukoszek. Raków odpowiedział jeszcze przed przerwą. W 42. minucie mocnym, płaskim uderzeniem wyrównał Patryk Makuch, a po zmianie stron to on przesądził o zwycięstwie gospodarzy, trafiając głową w 77. minucie na 2:1. W drugiej połowie Motor miał kilka dobrych okazji, w tym sytuację Mateusza Łęgowskiego z bliska, która nie została wykorzystana, lecz wynik pozostał niezmieniony.
Jak wypadł debiut Tomasza Kaczmarka?
Trener Kaczmarek po spotkaniu podkreślił wagę zwycięstwa dla zespołu i podziękował sztabowi za wsparcie podczas przygotowań. Powiedział, że drużyna pokazała na boisku silne cechy osobowości — energię i wiarę — oraz wyróżnił liderów szatni. Przyznał jednocześnie, że miał ograniczony czas na przygotowanie się do debiutu i docenił rolę współpracowników w organizacji pracy w krótkim terminie.
Składy, zmiany i dane meczowe
Wyróżniające się fakty spotkania to wynik Raków Częstochowa – Motor Lublin 2:1 oraz autorstwo bramek: Patryk Makuch (Raków) dwukrotnie, odpowiednio w pierwszej połowie i w 77. minucie; dla Motoru trafienie zanotował Lukoszek w 34. minucie. Bramkarze: Trelowski (Raków) oraz Tratnik (Motor). Sędziował Szymon Marciniak. W podstawowych jedenastkach Raków wyszedł m.in. z Tudorem, Svarnasem i Emrelim, a w drużynie Motoru grali m.in. Czubak, Ronaldo i Ndiaye. W trakcie meczu dokonano kilku zmian taktycznych i personalnych po obu stronach, które wpłynęły na dynamikę ostatnich 20 minut.
Raków zdobył pierwsze punkty w sezonie, a zwycięstwo przypieczętowała bramka głową Makucha w 77. minucie. Widzów na trybunach było 4759.