Sąd Apelacyjny w Katowicach 23 września 2026 roku zmienił wyrok w sprawie zabójstwa proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku. Oskarżony Tomasz J. — według ustaleń sądu były funkcjonariusz policji — otrzymał karę 30 lat pozbawienia wolności; na poczet kary zaliczono okres tymczasowego aresztowania od 13 lutego 2025 roku. Ofiarą był 58-letni ks. Grzegorz Dymek, który zmarł wskutek uduszenia podczas napadu na plebanię.
Co ustalił sąd?
Sąd odwoławczy potwierdził, że sprawca przygotował się do napadu — miał przy sobie między innymi trytytki i taśmę. Podczas ataku skrępował ręce duchownego, a następnie owinął mu głowę folią i taśmą, co spowodowało niedrożność dróg oddechowych i śmierć przez uduszenie. W wyroku sędzia zwrócił uwagę na cierpienie ofiary w chwili zadawania śmierci i ocenił, że sposób działania był wybitnie okrutny.
Jakie stanowiska przedstawiały strony?
Prokuratura domagała się uznania działania za zabójstwo z zamiarem bezpośrednim i orzeczenia kary dożywotniego pozbawienia wolności. Obrona utrzymywała, że napad miał na celu kradzież, a śmierć była nieumyślnym następstwem zdarzeń. Sąd apelacyjny jednak nie przyjął kwalifikacji z zamiarem bezpośrednim; utrzymał ocenę, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym, lecz zaostrzył karę względem pierwszej instancji.
Co postanowiono poza karą pozbawienia wolności?
Sąd utrzymał w mocy obowiązek wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia wobec rodziny zabitego proboszcza. Orzeczono także, że koszty postępowania odwoławczego nie obciążą skazanego, lecz Skarb Państwa. Podczas ogłoszenia wyroku przytoczono, że strony mają prawo rozważyć wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
Jak wyglądały okoliczności zdarzenia?
Do ataku na plebanię doszło wieczorem 13 lutego 2025 roku. Według zgromadzonych dowodów napad miał motyw rabunkowy — oskarżony twierdził, że usłyszał rozmowę o środkach finansowych przechowywanych przez księdza. Świadkowie zaalarmowali policję po usłyszeniu hałasów. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę na miejscu; próbował on odjechać samochodem, zanim został obezwładniony.
Reakcje rodziny i dalsze kroki
Członkowie rodziny zmarłego wyrażali sprzeciw wobec wcześniejszego orzeczenia i ocenili, że pierwsza kara była zbyt łagodna. Po zaostrzeniu wyroku brat księdza wyraził zadowolenie z decyzji sądu. Obrońca skazanego zapowiedział, że będzie rozważał dalsze środki prawne, w tym ewentualne wniesienie skargi kasacyjnej.
Wyrok Sądu Apelacyjnego z 23 września 2026 roku zmienia wymiar kary orzeczony przez Sąd Okręgowy w Częstochowie z marca 2026 roku — z 20 lat na 30 lat pozbawienia wolności.