W nocy 24 października około godziny 4:00 w jednym z budynków przy ulicy Worcella w Częstochowie nastąpił wybuch gazu w mieszkaniu na trzeciej kondygnacji. Siła uderzenia uszkodziła elewację oraz szyby okienne. Służby ratunkowe podjęły działania gaśnicze i ewakuowały lokatorów budynku; w zależności od źródła w akcji uczestniczyło 16 lub 18 osób. Nikt nie doznał obrażeń wymagających hospitalizacji.
Co doprowadziło do wybuchu?
Funkcjonariusze ustalili, że w lokalu znajdowała się butla gazowa, której zawór był odkręcony. W mieszkaniu doszło do nagromadzenia się niebezpiecznej mieszaniny gazów, a w pobliżu butli zapaliły się tekstylia. Prokurator Tomasz Ozimek poinformował, że mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Podejrzany przyznał się do winy i wyjaśnił, że do zdarzenia doszło w wyniku niedokręcenia zaworu.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Na miejsce skierowano sześć zastępów straży pożarnej oraz pozostałe służby ratunkowe. Strażacy odcięli dopływ gazu do budynku i zabezpieczyli mieszkanie, w którym toczyły się prace. Po akcji do budynku weszli przedstawiciele nadzoru budowlanego, którzy ocenili stan konstrukcji i wydali zgodę na powrót mieszkańców do ich lokali. Ewakuowani wrócili do mieszkań po zakończeniu działań i po potwierdzeniu braku zagrożenia.
Jakie są skutki prawne dla zatrzymanego?
Policjanci zatrzymali mieszkańca lokalu jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po eksplozji, w centrum miasta. Podkomisarz Barbara Poznańska przekazała, że w chwili zatrzymania mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Prokurator przekazał, że wobec 66-latka zastosowano dozór policji. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.