W województwie śląskim uruchomiono kolejne zestawy kamer systemu Red Light, które monitorują przejazdy przez skrzyżowania i niektóre przejazdy kolejowo-drogowe. Jedną z nowych lokalizacji wskazują redakcje lokalne jako skrzyżowanie przy centrum handlowym M1 w Czeladzi; uruchomienie części urządzeń poprzedzają testy i konfiguracja zgłaszana przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Systemy działają bez znaków ostrzegawczych i przesyłają dokumentację zdarzeń do centralnej obróbki.
Jak działają kamery Red Light?
Każdy zestaw składa się zwykle z kilku kamer oraz pętli indukcyjnych zatopionych w jezdni. Kamera przy sygnalizatorze rejestruje moment, gdy świeci się czerwone światło, a następnie urządzenie dokumentuje wjazd pojazdu za linię zatrzymania. Inne kamery wykonują ujęcia przodu i tyłu pojazdu tak, by utrwalić tablice rejestracyjne i twarz kierowcy. Obrazy i dane o cyklu sygnalizacji trafiają do centralnego systemu przetwarzania, gdzie następuje identyfikacja pojazdu i przygotowanie raportu do dalszych czynności administracyjnych.
Gdzie w śląskim pojawiły się nowe lokalizacje?
W regionie instalacje pojawiły się w kilku miejscowościach; lokalne serwisy wymieniają między innymi skrzyżowanie przy centrum M1 w Czeladzi. Sieć urządzeń w całym kraju obejmowała na przełomie lipca i sierpnia 2026 r. 53 zestawy na skrzyżowaniach i kilka systemów na przejazdach kolejowo-drogowych, a planowana rozbudowa ma zwiększyć ich liczbę. CANARD i media informują o rozszerzaniu listy lokalizacji, jednak szczegółową mapę punktów prowadzi Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.
Jakie kary grożą kierowcom?
W materiałach prasowych pojawiają się różne informacje o wysokości kar za przejazd na czerwonym na skrzyżowaniach. Niektóre serwisy lokalne wskazują na mandat w przedziale 300–500 zł i 6 punktów karnych, natomiast ogólnopolskie zestawienia oraz statystyki związane z systemem Red Light podają częściej karę 500 zł i 15 punktów dla wykroczeń na skrzyżowaniach. Zdecydowanie wyższe sankcje dotyczą wjazdu na czerwonym na przejazd kolejowy — tu raporty i serwisy informują o karze 2 000 zł i 15 punktów, a w przypadku recydywy kwoty rosną.
Co trzeba wiedzieć o procedurze i terminach?
Obrazy z kamer trafiają do centrali, gdzie sprawdza się tożsamość właściciela pojazdu i kompletność materiału dowodowego. W praktyce właściciel otrzymuje wezwanie do wskazania kierującego lub do złożenia oświadczenia. W jednym zestawie informacji podawane są terminy: wezwanie może nadejść w ciągu kilku dni lub tygodni, na oświadczenie przewidziano zwykle 7 dni, a ostateczne wystawienie mandatu następuje w terminie od około 14 do 60 dni od momentu wszczęcia procedury. Mandat wystawia policja lub CANARD, a brak wskazania osoby kierującej może skutkować karą administracyjną do kilku tysięcy złotych.
Gdzie kierować dokumenty i jak sprawdzić lokalizacje?
Wzory oświadczeń i formalności obsługuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego / CANARD. Oświadczenie można przesłać na adres e-mail: [email protected] albo za pośrednictwem platformy ePUAP. Pełną listę i mapę urządzeń prowadzi Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym - Mapa urządzeń CANARD. Czas rozpatrywania zgłoszeń oraz dalsze kroki są określane przez właściwe organy po przeanalizowaniu dokumentacji fotograficznej.