13 października 2026 roku, po godzinie 12:30, na odcinku drogi powiatowej nr 1711 łączącym Włodowice i Rzędkowice doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Pojazd osobowy marki Toyota wypadł z jezdni, uderzył w drzewo i częściowo – z powrotem – znalazł się na jezdni. W wyniku obrażeń kierowca zmarł na miejscu.
Co się wydarzyło?
Samochód jechał od strony Włodowic w kierunku Rzędkowic. Za łukiem drogi kierujący stracił panowanie nad pojazdem, częściowo zjechał na prawe pobocze, a potem przejechał na przeciwległy pas ruchu. Auto wjechało do rowu i uderzyło w przydrożne drzewo. Po uderzeniu siła kolizji sprawiła, że samochód powrócił na jezdnię.
Jakie były skutki i działania służb?
Na miejscu reanimację prowadził zespół ratownictwa medycznego. Pomimo prowadzonych działań lekarze stwierdzili zgon kierowcy. 47-letni mieszkaniec gminy Włodowice zginął na miejscu zdarzenia. Droga była zablokowana przez kilka godzin; policjanci pracowali pod nadzorem prokuratora. Trwają czynności mające ustalić szczegółowe okoliczności wypadku.
Jakie zalecenia przekazali policjanci?
Zawierciańscy policjanci zaapelowali o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków drogowych. Funkcjonariusze poprosili o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz o ostrożną jazdę na krętych odcinkach i przy ograniczonej widoczności. Policja wskazała, że odpowiednia prędkość i odstęp między pojazdami pomagają ograniczyć ryzyko groźnych zdarzeń.
Co teraz robią śledczy?
Na miejscu prokurator nadzorował czynności policji. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady, przesłuchują świadków i sprawdzają przebieg przejazdu pojazdu. Dochodzenie ma wyjaśnić przyczynę utraty panowania nad samochodem oraz ustalić, czy wystąpiły inne czynniki mające wpływ na przebieg zdarzenia.